This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

Pewne małżeństwo

Funkcję strażników więziennych delfina pełniło pewne małżeństwo. Potem dość nagle para ta zrezygnowała ze swego zajęcia. Za czasów ich służby w więzieniu chłopiec był psotnym, krzepkim dziewięciolatkiem. Zaledwie siedem miesięcy później generał Paul Barras (miał wkrótce zostać dyktatorem Francji) odwiedził młodego księcia w więzieniu i ujrzał dziecko, które wedle jego opinii było niewątpliwie poważnie chore. Ta zdumiewająca zmiana w stanie zdrowia więźnia została wyjaśniona przez kobietę, która przez pewien czas pełniła funkcję strażniczki więziennej księcia. Kiedy w dwadzieścia lat później leżała ciężko chora w szpitalu, wyznała zakonnicom sprawującym nad nią opiekę, że wraz z mężem przemycili do więzienia nieznanego chłopca, którego podstawili w miejsce delfina. W dniu, w którym porzucili obowiązki strażników, udało im się potajemnie wykraść prawdziwego księcia. Kobieta nie chciała wyjawić nic więcej, powtarzała jedynie: – Mój mały książę żyje. To, co zdarzyło się po wizycie generała Barras w więzieniu, potwierdza do pewnego stopnia wersję wydarzeń podaną przez kobietę. Zatrudniony na miejsce małżeństwa nowy strażnik więzienny powiedział generałowi, że dziecko jest podstawionym oszustem. Barras bez zwłoki zorganizował poszukiwania delfina w całym kraju.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Co się stało z Ludwikiem Karolem?

Być może gdzieś na świecie żyją jeszcze spadkobiercy wielkiej fortuny francuskiej rodziny królewskiej Burbonów. Są jednak zupełnie nieznani, co więcej, nieświadomi swych praw do majątku i sławy wielkich przodków. Mogą to być potomkowie delfina, Ludwika Karola, syna Ludwika XVI i Marii Antoniny. Ludwik Karol był następcą tronu francuskiego. „U- marł”, jak podano, w 1795 roku.
Kiedy w 1793 roku króla i królową stracono na gilotynie, ich syn Ludwik Karol został wtrącony do więzienia, gdzie oczekiwał decyzji co do swego dalszego losu. Siedemnaście miesięcy później oficjalnie podano do wiadomości publicznej, że młody książę umarł. Miał wówczas zaledwie dziesięć lat. Pięć osób wzięło udział w identyfikacji zwłok delfina, potwierdzając tożsamość chłopca. Dziwna rzecz jednak wyszła na jaw. Otóż żadna z tych osób nie widziała chłopca, gdy jeszcze żył. Siostra Ludwika Karola, którą przetrzymywano w tym samym więzieniu, nie brała udziału w identyfikacji. W czasie pogrzebu wielu ludzi dziwił fakt, że małemu chłopcu zrobiono tak wielką trumnę. Znacznie później, kiedy pogłoski i dowody zaczęły układać się w całość, szerzyły się podejrzenia i w końcu uznano, że doszło do „zamiany” ciała.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Vicars wpadł we wściekłość i kategorycznie odmówił

Następnie zignorował całkowicie komisję śledczą, którą powołano w styczniu do zbadania afery z klejnotami. Komisja zarzuciła Vicarsowi poważne zaniedbania w pełnieniu obowiązków i lekceważenie powinności, zażądała także, aby zdjęto go z funkcji strażnika skarbca. Tragicznie potoczyły się dalsze losy wszystkich czterech osób związanych z aferą kradzieży. Ben- net-Goldney zginął w wypadku samochodowym, Ma- honey został zastrzelony na polowaniu. Shackleton znalazł się w więzieniu, oskarżony o przywłaszczenie mienia pewnej starej kobiety. Kiedy po pewnym czasie wyszedł na wolność, wszelki słuch o nim zaginął. Również główny bohater, Vicars, zniknął w sposób tajemniczy i nigdy nie wyjaśniony. 14 kwietnia 1921 roku znaleziono go martwego w ogrodzie domu w County Kerry. W ciele tkwiły kule z rewolweru. Obok ktoś pozostawił kartkę z napisem: „Szpieg. Donosiciele, miejcie się na baczności. IRA nie przebacza”. Jednak Irlandzka Armia Republikańska wyparła się tej sprawy i twierdziła stanowczo, że nie miała nic wspólnego z zabójstwem Vicarsa. Warto wspomnieć, że większość społeczeństwa irlandzkiego wierzyła w niewinność Vicarsa w aferze z kradzieżą klejnotów. Powszechnie uważano, że został potraktowany zbyt srogo i niesprawiedliwie. Nigdy nie natrafiono na ślad zaginionych klejnotów. Należy też sądzić, że nie uda się już wykryć, kim był złodziej słynnego skarbu. Pozostanie to zagadką na zawsze, jedną z nie wyjaśnionych afer kryminalnych w historii Anglii.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!